Ocieplenie klimatu, z którym spotykamy się na każdym kroku dla laików wydaje się czymś niesamowitym i wręcz pozytywnym. Zwłaszcza kiedy zamiast zimowych mrozów i śnieżnych zasp, czeka nas za oknem temperatura powyżej zerowej kreski na termometrze i deszcz. Co prawda nie jest to żaden powód do radości dla tych, którzy uwielbiają zimowe sporty i z niecierpliwością czekali na zimę, jak również sprzedawcy opału nie mają się z czego cieszyć. Kiedy jest ciepła zima mniej wydajemy na ogrzewanie naszych domów czy mieszkań. W roku 2011 miasta chwaliły się zaoszczędzonymi funduszami przeznaczonymi na odśnieżanie ulic i ogrzewanie budynków. Z drugiej strony właściciele odśnieżarek i pługów są zaniepokojeni, brak śnieżnej zimy to dla nich brak pracy jak i pieniędzy na utrzymanie swoich rodzin. W kwestii ogrzewania to nieważne czy chodzi o węgiel, ekogroszek czy propan, po prostu zapotrzebowanie jest niskie,
dobrze dla użytkowników – gorzej dla sprzedających. Jedyne co może być pocieszające zarówno dla przedsiębiorców branży grzewczej jak i fanów zimowych sportów to fakt, że zima ma przyjść. Już w następnym miesiącu meteorolodzy zapowiadają grubą pokrywę śniegu i wielkie mrozy, wierząc im na słowo, jeszcze będziemy mieli dość tej zimy.
Komentarze